Daily KATOWNIK-O-METER: 3/01/2012

Katownik Nocy

Kobe Bryant, ocena 3,5/5

Ustalmy jedną rzecz na początku: Kobe nie jest i nigdy nie będzie Michaelem. Faktycznie, łączy ich słaba styl ubierania się, ale poza tym niewiele. Dla przykładu: Jordan się oświadcza a Kobe rozwodzi. Widzicie? To nie mogą być ci sami ludzie – case closed. Poważnie jednak rzecz ujmując Bryant jest jednym z najlepszych obecnie zawodników na świecie (choć tuż za Nickiem Youngiem) i prędzej czy później musiał był wylądować w tej rubryce. Jego jedynym konkurentem był kolega z drużyny – Bynum, który zaliczył monster doubledouble, ale summa summarum to Czarna Mamba najmocniej przyczynił się do zwycięstwa Lakers. A, uwierzcie, nie jest łatwo wygrać (nawet z Rockets), kiedy ma się w zespole zawodników tego pokroju. Tej nocy Kobe zdobył 37 punktów w 29 rzutach i dołożył do tego 8 zbiórek i 6 asyst. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że gdyby Young mógł oddawać 30 rzutów w meczu, notowałby codziennie po 45 punktów!

Kalecznik Nocy

Boris Diaw, ocena -3/-5

Pierwszy ujemny punkt przyznajemy za złamanie serca Paulowi Silasowi. Ten pan naprawdę wierzył, że dokonał odkrycia na miarę wymyślenia prochu, podczas gdy Boris w ten właśnie proch ów pomysł obrócił. Otóż Diaw miał w tym roku pełnić rolę środkowego-rozgrywającego – centra, który dzięki dobrze ułożonej ręce, niezłym koźle i dobrym przeglądzie boiska miał kozłować częściej niż Hedo w Magic. 5 asyst (przy około 8 zbiórkach) na mecz to nieźle jak na centra, ale też dupy nie urywa. Drugi punkt ujemny dajemy za ostatni występ. Borysek, nie trafiwszy ani jednego rzutu zakończył mecz z zerowym dorobkiem punktowym, dorzucając do tego 5 zbiórek, 2 asysty, blok i 5 fauli. Grał, co prawda, niecałe dwie minuty zbyt mało, abyśmy mogli go oceniać. Zdecydowaliśmy się jednak na to ze względu na to, jak mocno należy mu się trzeci punkt karny za tuszę. Jest tak gruby, że zamiast z Kołczem, Tede chciał nagrać piosenkę z nim. Jest tak gruby, że Glen Davis wygląda przy nim jak Brandon Jennings. Jest w końcu tak gruby, że kiedy zapomniał stroju na Halloween, wszyscy myśleli, że przebrał się za Tracktora Traylora! …idę pobiegać.

bjb

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: