Daily KATOWNIK-O-METER: 29/12/2011

Katownik Nocy

Kevin Durant, ocena 4,5/5

Durant po raz pierwszy, po raz drugi… Kto da więcej? Nikt więcej nie dał i niewielu jest w stanie dać z siebie tyle, żeby mu dorównać albo próbować powstrzymać. W świetnym, trzymającym w ciągłym napięciu meczu, Kevin zagrał tak, że gdyby widział to James Naismith, zamiast koszykówki wymyśliłby „durantówkę”. Końcówka trzeciej kwarty z asystą do Daequana Cooka (który ten fragment gry zamknął celną trójką z rogu) przypomniała nam czasy „kiedy jeszcze grał Jordan”. Jego powietrzna wysokość (któremu przy okazji gratulujemy kryzysu wieku średniego zaręczyn) nie raz kończył spotkania dzieląc się piłką z kolegami z drużyny, którzy ustawieni byli na lepszych pozycjach. Dla przykładu: Dirk podał w końcówce do Cartera bo sam nie miał co zrobić z piłką; w przypadku Duranta natomiast widać było, że miał to zaplanowane wcześniej. Choć jest to nad wyraz wymowne, nie powinno nas dziwić, jeżeli pamiętamy jak gorliwie KD bronił (i – niestety – nadal musi to robić) Westbrooka przed atakami opinii publicznej. Kevin nie zakończył tego meczu po lebronowsku, czyli zrzucając odpowiedzialność za ewentualną porażkę na innych. Wręcz przeciwnie, na 1,4 sekundy przed końcem spotkania, przy akompaniamencie finałowej syreny, trafił trójkę na miarę zwycięstwa nad – nie byle jakim przecież – rywalem. Aha, statystyki: 30 punktów (10/16 z gry z czego 3/5 za trzy), 11 zbiórek, 6 asyst i 2 bloki. Nuff said.

Kalecznik Nocy

Anthony Morrow, ocena -4/-5

Na drugim biegunie koszykarskiego świata jest gówniany zawodnik z gównianej drużyny. Jest coś na rzeczy, jeśli jedyny kozak w swojej drużynie dissuje resztę. W wywiadzie dla New York Timesa Deron Williams przyznał, iż żadnym sekretem nie jest, że potrzebują zawodników wysokiego poziomu, bo aktualnie w Nets nie ma graczy pierwszopiątkowych. Jednym z takich łże-pierwszopiątkowców jest łże-rzucający łże-obrońca Anthony Morrow, który w meczu przeciwko łże-contenderowi z Orlando trafił 2 z 10 rzutów. Przestrzelił wszystkie 3 trójki, 2 razy zbierał, 1 asystował i 2 razy stracił piłkę. Nuff said, D-Will.

bjb


Ps.  Starożytni Grecy wyznawali ideał kalokagatii, my zaś – bogatsi o cały duchowy dorobek Europy – wprowadzamy katokaletię, kategorię opisującą najlepsze (katownictwo) i najgorsze (kalecznictwo) występy w świecie koszykarskich idei.

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: