Co z tą Polską?

No właśnie, co z nią?

Właśnie wtedy, kiedy – wydawałoby się – jesteśmy w koszykarsko najlepszym momencie ostatniej dekady: kiedy zorganizowaliśmy Eurobasket, kiedy Gortat grał jak solidny pierwszopiątkowiec w NBA, kiedy Lampe został MVP sezonu regularnego w Związku Radzieckim, kiedy polski Etiopczyk z Waszygtonu, który zakochał się w Zgorzelczance jeździł na testy do Lakersów i – wreszcie – kiedy okazuje się, że ta młodzież nasza to wcale nie taka najgorsza – takie pytanie ciśnie się na usta.

No właśnie, dlaczego teraz?

Po inauguracyjnym meczu z Hiszpanią Łukasz Cegliński (jak pewnie większość z nas) w nagłym przypływie optymizmu  uwierzył w Polskę walczącą. Wrzucił kamyczek do ogródka naszemu jedynemu Marcinowi w NBA, sugerując, że jego scenariusz porażek z deficytem 20 punktów niekoniecznie musi się sprawdzić. Tak jak Gortat nie powinien był wypowiadać się w ten sposób o kadrze narodowej, tak samo pan Łukasz chyba zbyt pochopnie dał Polakom szanse. Hiszpanie mają zespół z NBA i są postrachem dla każdego; nam udało się przegrać jedynie pięcioma punktami – do tego w składzie B! Tak pewnie myślała większość z nas. Szkoda tylko, że przegrywaliśmy już około piętnastoma punktami, więc Hiszpanie mięli prawo być rozluźnieni; szkoda, że strzelba Navarro nie była do końca naładowana; szkoda, że nie musieli grać lepiej – wystarczyło, że wykorzystali nasze błędy! Powinniśmy po tym meczu czuć się gorzej niż lepiej, ale faktycznie, patrząc jedynie na wynik, można było wysnuć pozytywne konkluzje.

No właśnie, czy jednak na pewno było można?

Przed meczem z Litwą nastroje przeciętnego kibica koszykówki musiały wypełnione być nadzieją. W końcu Litwa jest ciut słabsza od Hiszpanii, w końcu wygraliśmy z nimi dwa lata temu w Polsce, no i w końcu “a dlaczego by nie?”. A dlatego na przykład, że choć poziom Litwy jest niższy niż Hiszpanii, to ich zaangażowanie jest dużo silniejsze, bo przecież grają u siebie. Poza tym NIKT z pierwszej piątki Polaków z Eurobasketu 2009 nie gra w tym roku: to dwie zupełnie różne drużyny, a ta, która gra teraz przegrała połowę swoich spotkań w eliminacjach do litewskich Mistrzostw (z takimi potęgami jak Portugalia, Belgia czy Gruzja!) w roku ubiegłym.

No właśnie, to co w końcu z tą Polską?

Nic. Nasze wyniki pozostaną proporcjonalne nie do talentu, tylko do ogarnięcia Związku. Czy Pan Bocheński na prawdę liczył na to, że zakontraktuje trenera na 2 miesiące przed największą imprezą na kontynencie i zrobi drużynę, która cokolwiek ugra? Ta sama drużyna, która w słabym stylu (nie)zakwalifikowała się do Mistrzostw? Za Ludwiczuka było tak samo: zatrudnianie trenerów-zadaniowców na konkretne imprezy, a potem zwalnianie za brak wyników. Musimy zacząć myśleć perspektywicznie, bez względu na to, czy przyniesie to marne efekty (jak piłkarska kadra Benhauera Benkahhera) czy lepsze (jak siatkarska kadra Lozano). Pomyślmy o Ponitkach i innych talentach, które – miejmy nadzieję – za parę lat będą reprezentować nasz kraj razem z jeszcze bardziej doświadczonymi Gortatami, Lampemi i innymi Ignerskimi, którzy z różnych przyczyn teraz nie grają. Jeżeli w kadrze będzie taka sytuacja, jak w ostatnich latach, jeżeli gra w niej będzie wciąż umiarkowaną atrakcją, to nie ma się co spodziewać dobrych wyników. Czy faktycznie Litwa, Serbia czy Chorwacją ma więcej talentów? Niekoniecznie, mimo to wciąż są w czołówce. Z czegoś to wynika.

Oto Polska właśnie.

 

bjb

PS. Portugalia jest drużyną na naszym poziomie, mecz będzie na styku i dobrze byłoby go wygrać, bo to nasza jedyna szansa na zwycięstwo w na tej imprezie. Turcy są poza zasięgiem a i Wielka Brytania z roku na rok coraz lepsza.

PS2. Polecam śledzić mecze Francuzów, to dopiero fajna drużyna!

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: