Nic dwa razy sie nie zdarza vs. historia lubi się powtarzać

Plotki o naszej śmierci są grubo przesadzone, choć nie wzięły się z niczego. Po kolejnej wpadce w typowaniu zamilkliśmy, ale tylko po to, by jak piąty sezon Mad Mena powrócić w (miejmy nadzieję) lepszej formie niż kiedykolwiek. Skoro nasze dotychczasowe, dość bezpieczne typowania sprawdzały się połowicznie, tym razem powinno być lepiej, bo obstawiamy na przekór (niemal) wszystkim. A wiec do rzeczy:

Większość ekspertów, pseudo-ekspertów, byłych trenerów, byłych zawodników, obecnych zawodników, obecnych trenerów, a także ludzi, którzy koszykówką interesowali się “jeszcze jak Jordan grał” uważa, że finały wygrają Miami Heat. Dlaczego? Ponieważ LeBron gra w tych Playoffach tak, że niektórzy pół-Indianie niektóre legendy NBA zastanawiają się, czy jest on już lepszy od Jordana (albo czy może takim się stać). Póki co jednak James powtórzył tylko swoje największe dotychczasowe osiągnięcie, czyli awans do finału. Fakt, że konkurencja na wschodzie była w tym roku dużo mocniejsza niż w 2007, a Heat grają naprawdę rewelacyjnie, ale póki co, jak sami przyznają, niczego jeszcze nie osiągnęli.

Zwycięstwa 4-1 z Bostonem i 4-1 z Chicago robią wrażenie, ale jeśli dokładniej prześledzić te rywalizacje, można dojść do wniosku, ze Heat mieli duuużo szczęścia. Jeden trafiony rzut Paula Pierce’a, a potem jeden rzut Dericka Rose’a i zamiast 3-1 dla Miami, byłoby 2-2. Oczywiście, także Mavs dość szczęśliwie wygrali pierwszy mecz z Lakersami, ale potrafili również podnieść się po dość absurdalnie przegranym czwartym meczu z Portland. Poza tym Lakersi (nawet w formie z tych Playoffów) to drużyna mocniejsza od Chicago, a chyba też od Bostonu. Tyle o przeszłości, a co mówi nam ona o szansach obydwu drużyn w finałach? Ze wszystkich zawodników tego sezonu, to Dirk Nowitzki stwarza rywalom największe problemy. Niemiec gra jeszcze lepiej niż w 2006 roku i bezwzględnie wykorzystuje wszystkie słabości rywali, w czym przypomina Kobego z lat ubiegłych.

Heat to kolejna drużyna, która będzie miała ogromne problemy z powstrzymywaniem Nowitzkiego. Za jego krycie odpowiadać będą prawdopodobnie Chris Bosh,  Udonis Haslem i LeBron. Żaden z tych zawodników nie jest w stanie powstrzymać Dirka.  Z kolei Mavs mają kogo posłać przeciwko Jamesowi, Wadowi, a także Boshowi. Sam Shawn Marion może kryć każdego z wielkiej trójki, a inni zawodnicy Mavs (Jason Terry, DeShawn Stevenson, Dirk, Tyson Chandler, a nawet JJ Barea), są w stanie skutecznie przeszkadzać poszczególnym członkom Wielkiej Trójki. Oczywiście, dobre krycie LeBrona i Wade’a nie oznacza, ze rzucą oni 12 punktów na fatalnej skuteczności. Ale już 25 punktów przy 40 proc. z gry, mniej niż zwykle zbiórek i asyst, a przede wszystkim zamęczenie ich przez pierwsze trzy kwarty tak, by nie mieli już sił na dominację w czwartej, są w zasięgu Mavs. A jeśli tak się stanie, Heat stracą swój największy atut, czyli katorgę, jaką pod koniec najważniejszych meczów urządzali rywalom liderzy Miami.

Nawiązując do tytułu notki, warto rozprawić się z wciąż pokutującym mitem, zgodnie z którym Mavs to od 2006 ekipa wiecznych “przegrywaczy. ” Trudno powiedzieć czemu (bo chyba nie tylko dzięki obecności Chandlera), ale Dallas stali się zimnokrwistą drużyną, która nie panikuje w końcówkach, wykorzystuje każdą słabość rywala i potrafi podnieść się po porażkach. Ma też bardziej doświadczonego trenera, a historia uczy, że to bardzo ważny atut. Heat mają przed sobą kilka lat walki o najwyższe trofea, ale bez wzmocnień pod koszem mogą być zawsze drudzy. A przykład jak z nimi wygrywać, jako pierwsi dadzą Mavs. Dlatego

Typ KK: Dallas 4-2

    • BeatTheDirk
    • June 2nd, 2011

    Kolejny nietrafiony typ się szykuje!

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: