Daily KATOWNIK-O-METER: 12/03/2011

Katownik Nocy

Chris Paul, ocena 4/5

W końcu! Pierwszy mecz W TYM SEZONIE (i w ogóle od dawna) w którym Chris przypomniał nam, że jest graczem kalibru All-Star. Pokazał, że były powody jarania się nim, że nie bez przyczyny był jedynym pewniakiem w konkursie Skills Challenge. W końcu udowodnił, że nie jest lamusem z porcelany, który płacze, gdy załamie mu się paznokieć. Od dłuższego czasu Paul borykał się z licznymi kontuzjami właściwie wszystkich możliwych części ciała. Cały czas jednak zgrywał kozaka i w każdym słabszym meczu mrugał do nas okiem asystując w fajny sposób lub akrobatycznie zdobywając punkty. Niestety, było to oko kakaowe, bo CP3 grał słabo i taka jest prawda. Nie wiem jakim cudem ma najlepszą w całej lidze wartość wskaźnika win shares. Jeżeli już zdarzał mu się mecz, w którym rzucał ponad 20 punktów, to zazwyczaj miał mniej niż 10 asyst i vice versa. Wczoraj jednak było inaczej: 33 punkty, 15 asyst, 7 zbiórek, 5 przechwytów i tylko 2 straty grając aż 43 minuty. I to wszystko w pierwszym meczu po powrocie z przerwy spowodowanej wstrząsem mózgu (pamiętacie jak był znoszony z parkietu na noszach?)! Oby taki dalej panie Paul!

Anty-Katownik Nocy

Thaddeus Young, -4/-5

Wczoraj mieliśmy przyjemność czytać już chyba V Księgę epopei “Pan Thaddeus, czyli kolejny zjazd formy w Philadelphii”. Zawodnik, który zazwyczaj tak dobrze sobie radził i świetnie uzupełniał się z Iggym, przyzwyczaił nas nie tylko do bardzo dobrych spotkań, ale również do spektakularnych wpadek. Tuż po wygranej z Celtics, w tragicznym meczu przeciwko Bucks nie trafił ani jednego rzutu z 4, miał 4 zbiórki, asystę, stratę i faul. Podobnie było parę dni temu przeciwko Thunder, tak samo miesiąc temu przeciwko Spurs i dwa miesiące temu przeciwko Jazz. Young jest zdecydowanie dobrze prosperującym zawodnikiem, który może mieć ciekawą przyszłość w NBA, o ile tylko ustabilizuje formę. O tym, że umie grać już nas przekonał, teraz pora by udowodnił, że jest stabilniejszy niż Chris Paul. Jak zwykł mawiać pan Adam Małysz: “najważniejsze to oddać dwa równe skoki”.

bjb

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: