Daily KATOWNIK-O-METER: 21/02/2011

Katownicy nocy

Donnie Walsh, ocena 4/5

Siedmiomiesięczna saga katorga z Carmelo w roli głównej dobiegła końca, a zawdzięczamy to właśnie GM z Nowego Jorku. Warto przy tek okazji wyjaśnić kilka spraw. Po pierwsze Carmelo to nie LeBron, więc jego przyjście nie robi z Knicksów jednego z faworytów do tytułu. Z pewnością jednak duet Amar’e-Carmelo jest jednym z najlepszych w ataku duetów w lidze, zdolnym do wygrywania pojedynczych meczów w sezonie bez większej pomocy reszty drużyny. Po drugie, jeśli Chauncey Billups mimo wcześniejszych zapowiedzi postanowi dokończyć sezon w Nowym Jorku, to zamiana Feltona na niego nie musi osłabić drużyny. Billups to mistrz NBA, lider szatni każdej drużyny w której grał (poza tymi 7589 zespołami , w których był przed Detroit), a za trzy rzuca nie gorzej niż Felton. Jest też o dwa lata młodszy od Steve’a Nasha i o trzy od Jasona Kidda, więc jeśli podpisze latem nowy kontrakt, Knicks nie będą musieli desperacko polować na Chrisa Paula ani tym bardziej na łapserdaka Derona Williamsa. Po trzecie, wielu fachowców mówi, że Knicks mogli poczekać do wakacji i wtedy podpisać Carmelo za darmo. Proszę tak nie mówić! LeBron też miał podpisać kontrakt w NY, a wiadomo jak się to skończyło. Poza tym w przypadku lockoutu wszystkie plany mogą wziąć w łeb. A tak, po 40 meczach i play-offach w barwach Knicksów, Carmelo raczej nie będzie chciał przejść ani do Houston, ani tym bardziej do martwych New Jersey. Teraz przed Walshem ostatnie zadanie-dodać do składu jeszcze ze 2-3 niezłych zawodników (poza Corey’em Brewerem) i zmienić trenera, bo trudno sobie wyobrazić, że Mike D’Antoni poprowadzi drużynę z Billupsem na rozegraniu do prawdziwych sukcesów (i to nie Chauncey jest tu problemem).

Masai Ujiri, ocena 4/5

Generalny menedżer Denver stanął przed zadaniem teoretycznie niemożliwym-oddać największą gwiazdę drużyny, która w mniej ub bardziej jasny sposób dała do zrozumienia, że chce odejść i dostać w zamian coś więcej niż wybory w drugiej rundzie draftu i Anthony’ego Randolpha. Carmelo nie ułatwiał mu zadania, bo niejednoznacznymi wypowiedziami obniżał swoją wartość transferową. A jednak udało się! Za Melo i Billupsa (oraz Sheldena Williamsa, Renaldo Balkmana i Anthony’ego Cartera, ale c’mon), Denver otrzymali niewiele gorszego niż Billups, a o osiem lat młodszego Feltona, rzekomo (wg. D’Antoniego) najlepszego strzelca na świecie, Gallinariego, a także niskiego skrzydłowego z potencjałem, Wilsona Chandlera oraz bohatera najlepszego plakatu sezonu, Timofeya Mozgova. Także pick w pierwszej rundzie draftu 2014 piechotą nie chodzi, nawet jeśli będzie to raczej numer 26. niż 2. Tak czy inaczej, zamiast stracić Carmelo za darmo i być ścierwem jak Cleveland, Nuggets wyszli na tym całkiem nieźle. Dlatego to Pan Ujiri powinien sam przed sobą uchylić kapelusza.

TPB.

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: