Daily KATOWNIK-O-METER: 1/02/2011

Katownik Nocy

LaMarcus Aldridge, ocena: 3/5

Nie tylko rzucił 40 punktów i zebrał 11 piłek, ale przede wszystkim punktował i dobrze bronił w końcówce, co pozwoliło jego Trail Blazers pokonać niepokonywalnych Spurs i umocnić się w playoffowym ogonie. Co nie zmienia faktu,  że Ostrogom to nie i tak nie robi różnicy (a przynajmniej Chris Quinn mógł trochę pograć), a ostatnie cztery punkty Aldrige’a zostały uznane przez komentatorów za najbrzydsze w historii basketu. Może jednak pora by GM San Antonio pomyślał o wzmocnieniach?

Anty-Katownik Nocy

Rashard Lewis, ocena: -3/-5

Już chciałem pisać o Wallu, ale ten mimo tylko 4 punktów miał jeden piękny wjazd a la D-Rose, plus 6 zbiórek i 7 asyst. Lewisowi chyba znowu w głowie była Rihanna, gdyż zdobył tyle samo oczek co młoda gwiazda Wizards, z tą tylko różnicą, ze poza tym miał 3 zbiórki i asystę. Nie pokazał więcej bo po 28 minutach spadł za faule. Uszami wyobraźni słyszałem już cieniutko-skrzeczący głos Stana Van Gundy’ego, niestety oczami nie-wyobraźni zobaczyłem tylko nieśmiertelną tylną grzywkę Flipa Saundersa.

 

bjb

  1. No trackbacks yet.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: